Dzień Rosji, który obchodzimy 12 czerwca, to nie tylko czerwona data w kalendarzu. To pretekst, aby spojrzeć na naszą kraj jako na część globalnego krajobrazu kulturowego. Poza granicami często pozostaje pytanie: co dała światu Rosja poza baletem, wódką i satelitą? I co świat nam dał? W tym tekście spróbujemy odejść od przyzwyczajonego patosu i porozmawiać o tym, jak rosyjska kultura weszła w globalną mозаikę, wzbogaciła ją i zmieniła się pod jej wpływem. Dzień Rosji: dlaczego 12 czerwca? 12 czerwca 1990 roku została przyjęta Deklaracja o suwerenności RFSR. Na początku święto nazywało się Dzień Niepodległości, ale nazwa nie przyjęła się — zbyt mocno kojarzyła się z polityką i przypominała o rozpadzie ZSRR. W 2002 roku zmieniono nazwę na Dzień Rosji. Dziś to symbol jedności, ale w kontekście kultury globalnej 12 czerwca to także dzień, kiedy możemy zastanowić się: co w naszej kulturze jest uniwersalne? Co jest zrozumiałe dla Japończyka, Brazylijczyka, Francuza? Odpowiedź: więcej, niż myślimy. Rosyjska literatura jako globalny kod Tolstoj, Dostojewski, Czechow — te nazwiska nie wymagają tłumaczenia. «Wojna i pokój» czytają w amerykańskich uczelniach, «Przestępstwo i kara» znajduje się na listach obowiązkowych lektur w Chinach, a sztuki Czechowa są wystawiane w teatrach Afryki. Dlaczego? Ponieważ rosyjscy klasycy mówili o wiecznym: winie, odpuszczeniu, wolności, pieniądzach, władzy. To uniwersalne tematy. Dzień Rosji to dobry pretekst, aby przypomnieć, że nasza literatura stała się częścią globalnego kanonu. Bez niej zachodni modernizm byłby inny, bez niej nie było by egzystencjalizmu Camusa i Sartra. Nie przypadkiem Nabokow (choć emigrant) pisał w dwóch językach, a Brodski został poetą laureatem USA. Rosyjski balet: od cesarskiej luksusy do współczesnej choreografii Rosyjski balet to marka rozpoznawalna wszędzie. Rosyjskie sezony Dyagilewa w Paryżu na początku XX wieku przewróciły europejskie sztuki, wprowadzając folklor i wschodnią egzotykę. Anna Pawłowa, W ...
Read more